Jak powstał KTOŚ?

 

“Wrażliwość społeczna – dla jednych szlachetna cecha, dla innych synonim zadręczania się całym złem świata. Dla mnie to po prostu dostrzeganie w każdej napotkanej osobie człowieka. Z jego uczuciami, marzeniami i prawem do szczęścia. 

Na mojej drodze stanął kiedyś mądry KTOŚ, kto wskazał mi kierunek i chwycił pod rękę, gdy nie miałam już siły iść dalej. Dziś jestem tu, gdzie jestem. Wdzięczna i przez to tym bardziej zdeterminowania do dzielenia się moją wiedzą i umiejętnościami z tymi, którzy wciąż szukają swojego miejsca na świecie. KTOŚ dał mi kiedyś zrozumienie i wsparcie. Oddaję to samo. Prosta arytmetyka dobra. 

Przez lata uczyłam się tego, jak pomagać efektywnie, jak wspierać, ale nie wyręczać, jak przywracać podeptaną godność, jak uważnie towarzyszyć i być rzecznikiem tych, którzy nie są w stanie zawalczyć o siebie samodzielnie. Inspiracją dla mnie są dobrzy ludzie, których mam szczęście spotykać. Mają otwarte umysły, wrażliwe serca, ręce gotowe do pomagania i niezgodę na niesprawiedliwość, jaka dotyka najsłabszych.  

Wierzę, że nasz świat jest jak ławka, na której każdy się zmieści, wystarczy tylko, by ci silniejsi przesunęli się i zrobili wokół siebie trochę miejsca. Wiem, że to działa! Mam nadzieję, że przekonam się o tym jeszcze wielokrotnie.”  

Magdalena Kijańska  – Fundator Fundacji KTOŚ

Pomysł na fundację powstał w otwartych umysłach,

a otwarte serca ten pomysł realizują.

Misja fundacji

Łączymy osoby wykluczone i zaniedbane społecznie z pracodawcami. Staramy się dać szansę na aktywne życie zawodowe, aby pokazać, jak ważna i wartościowa może być praca, którą się lubi.

O nas

Każdy z nas jest inny, każdy ma wyobraźnię, talenty, swoje radości i smutki. Jesteśmy niby tacy sami, ale różni. W Fundacji KTOŚ uczymy akceptować inność bez wartościowania. Pokazujemy, jak odkryć, uszanować i w pełni cieszyć się z możliwości, jakie daje różnorodność.

Naszym celem jest to, by każdy nasz KTOŚ znalazł swoje miejsce na tzw. otwartym rynku pracy i całkowicie usamodzielnił się ekonomicznie. Nie dajemy ryby. Nie dajemy też wędki. Podpowiadamy, jak samodzielnie tę wędkę stworzyć!

Jak działamy?

  • Zapewniamy pełną szacunku profesjonalną pomoc
  • Umożliwiamy aktywne uczestnictwo w zajęciach
  • Dajemy szansę nauki
  • Organizujemy proste prace społecznie na rzecz lokalnej społeczności i miasta

“Mój ojciec miał zwyczaj kupować towar od biednych po wysokich cenach, mimo że nie potrzebował tych rzeczy. Czasami płacił im więcej. Byłam w szoku. Pewnego dnia zapytałam go:

– dlaczego to robisz, tato?

Mój Ojciec odpowiedział:

– To jest dobroczynność owinięta w godność, moja córko.”

Dołącz