You are using an outdated browser. For a faster, safer browsing experience, upgrade for free today.

Dobre historie

Jak wygląda opieka wytchnieniowa z perspektywy mam, które na co dzień wspieramy? Czego potrzebują? Jak wygląda nasza praca? Z kamerą odwiedziła nas ekipa programu "Dobre historie"

"Mam złożoną wadę serca. Nie mogę się samodzielnie poruszać ze względu na to, że mógłbym gdzieś zasłabnąć na ulicy. Mam też brata z niepełnosprawnością, bez kontaktu, leżącego. No i wiadomo - ja chory, brat chory, więc mama nie bardzo może wyjść z domu, zostawiać nas samych."
Sebastian (28 lat)

"Życie z chorymi dziećmi jest bardzo ciężkie. Wymagają dwa razy więcej uwagi. A ja będąc samotną matką, mam jeszcze trudniej ze względu na to, że nie mogę zostawić ich samych, opuścić mieszkania. Nie mogę im zapewnić podstawowych potrzeb, nie korzystając z pomocy drugiej osoby. Opiekunowie wytchnieniowi zostają mi z dziećmi, ja mogę wtedy wyjść, załatwić swoje sprawy. Robią mi też zakupy, przywożą do domu. Sebastiana wozili na konsultacje do Zabrza. Jestem im bardzo wdzięczna, wszystkim. Bo można powiedzieć, że to jest bezcenna pomoc. To jest ich czas, który poświęcają dla ludzi obcych. A w dzisiejszych czasach najdroższy jest czas."
Pani Małgorzata - mama Sebastiana i Wojtka

Zapraszamy do obejrzenia całego odcinka z udziałem naszych samorzeczników i samorzeczniczek: https://vod.tvp.pl/video/dobre-historie,odc-76-ktos,61782426