Już jesteście?
"Macham im na pożegnanie i zamykam drzwi. Słyszę, jak chłopaki schodzą w dół. Siadam i czuję, że zapadam się w fotel. Budzi mnie dźwięk naciskanej klamki. Zapomnieli czegoś? Nie. Już wrócili. Nie było ich 4 godziny. Tak wyglądała jedna z moich pierwszych wizyt wytchnieniowych z KTOSIA. Przespałam ją. To pokazało mi skalę mojego zmęczenia.
Mam już swoje lata. Mimo wielu własnych dolegliwości opiekuję się 46-letnim synem z niepełnosprawnością. Sebastian urodził się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Bardzo potrzebuje mojej nieustannej uwagi. Ma problemy z poruszaniem się i sprawnością manualną. Jest przy tym bardzo aktywny i energiczny. Ma w sobie wielką ciekawość świata. Czasem postrzega go tak, jak większość ludzi, czasem w sposób, który tylko on rozumie.
Zapewnienie Sebastianowi odpowiedniej opieki i rehabilitacji to niełatwe zadanie. Potrzebuję czasem wyjść z roli mamy i odpocząć w ciszy. Wiem, że mam w podobnej do mnie sytuacji jest wiele. Życie każdej z nich to osobna historia. Łączy nas jednak jedno: stałe napięcie, czuwanie, bycie w gotowości. Opieka wytchnieniowa to taka forma wsparcia, która pomaga na jakiś czas oddać stery w domu w inne ręce. Każdej osobie, która się waha, czy szukać tego typu pomocy, chciałabym powiedzieć: szukaj, regeneruj siły, dbaj o swój odpoczynek. Musisz mieć siłę na kolejne dni. " - Maria, mama Sebastiana
Opisywane przez nas problemy dotyczą też Ciebie? Jesteś opiekunką/opiekunem? Chcesz podzielić się swoim doświadczeniem, opowiedzieć nam swoją historię i działać razem z nami na rzecz zmian w systemie wsparcia opiekunów OzN?
Zapraszamy! Napisz na: fundacjaktos@gmail.com
Tekst jest częścią projektu "Wytchnienie". Projekt finansowany przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG i Funduszy Norweskich w ramach programu Aktywni Obywatele – Fundusz Regionalny.


